Dlaczego Google, Facebook i inne społeczności są darmowe?

0
234

Nasz Kochany wujek Google pozwala Nam znaleźć praktycznie wszystko czego potrzebujemy w internecie. Przeszło 7 lat temu Bill Gates powiedział „Jeżeli nie ma czegoś w Google, to nie istnieje” z czym się całkowicie zgadam. Następnym portalem jest facebook – dzięki któremu jesteśmy w stałym kontakcie ze znajomymi, czasami wiemy nawet o ich życiu o wiele za dużo. Warto tutaj się chwilkę zatrzymać i zastanowić – skoro my wiemy tyle o tej drugiej osobie, to co wiedzą o Nas giganci internetowi?

Facebook – tutaj opowiedz brzmi bardzo oczywiście – pewnie dużo ze względu na to, że sami aktualizujemy w nim dane odnośnie Naszej osoby – polubienia, wpisy, oznaczanie się w różnych miejscach i budowaniu listy osób z którymi jesteśmy w jakiś sposób powiązani (znajomi), ale to nie wszystko.

Giganci zbierają olbrzymią ilość danych odnośnie Twojej osoby. Zacznijmy od prostych rzeczy – gdzie pracujesz, mieszkasz, tutaj mówimy adresie, piętrze i nawet rozkładzie pokoi, czy jeździsz samochodem czy komunikacją miejską, to nadal są całkiem oczywiste informacje. Dobrze, a to czy jesteś obecnie chory, czy się wysypiasz lub czy ostatnio nie układają Ci się sprawy łóżkowe to już kwestie które są bardziej dla Ciebie wrażliwe, a nadal możliwe do zebrania z danych które przekazujesz i nie mówię tutaj o skanowaniu rozmów tylko o konkretnym połączeniu danych z akcelerometru, GPS, czasu spędzonego w danych lokacjach, występujących w okolicy telefonach (zasięg sieci wifi), i paru innych czynnikach. Nie jestem w stanie stwierdzić czy są one w ten sposób analizowane ale mogą i to jest całkowicie realne.

Prostym przykładem jest zakładka Waszych kont w Google: My Activity, lub reportaż Judith Duportail która na łamach The Guardian opisała swoją przygodę z aplikacją Tinder, którą poprosiła o wysłanie danych zebranych na jej temat Link do artykułu – otrzymała łącznie 800 stron raportu. Po krótce – ta niepozorna aplikacja randkowa przechowywała dane dotyczące miejsc w których autorka tekstu ją włączała i z kim wtedy nawiązywała kontakt. Jest tam też zakres wiekowy poszukiwanych przez nią osób (jakie zmiany zachodziły w czasie) oraz wszystkie polubienia z facebooka, jak również zdjęcia z już usuniętego konta Instagrama.

Procentowy udział użytkowników Tindera w podziale na przedziały wiekowe.

Wszystkie dane które aplikacje zbierają służą w 2 głównych celach.
By ułatwić Nam życie i lepiej działać, trafniej dopasowywać wyszukania, treści które chcemy czytać ale również REKLAMY które będą Nam się wyświetlać i tutaj znajduje się odpowiedź na pytanie które zadałem na w tytule, na czym zarabiają portale społecznościowe? Odpowiedź jest prosta – na danych z których można wyłuskać informacje czy jesteś idealnym look-a-like’iem profilu klienta który kupi oferowany przez niego produkt.

Drogi czytelniku chciałbym, żebyś zawsze miał świadomość, że jeżeli za coś nie płacisz to Ty jesteś produktem.